Zamek Drakuli – jeden z najbardziej znanych zabytków Rumunii

Zamek Drakuli – jeden z najbardziej znanych zabytków Rumunii

Rumunia to kraj nie kojarzący się z turystyką prawie wcale. Przynajmniej większości polskiego społeczeństwa. Jednak również Rumunia ma wiele ciekawych miejsc do zobaczenia. Jednym z nich jest zamek w Branie, znany tez jako posiadłość hrabiego Drakuli. To dość słynna i chętnie odwiedzana budowla w Rumunii, która cały swój splendor opiera na nie do końca prawdziwej legendzie krwiożerczego władcy.

Zamek w Branie – największa atrakcja w Rumunii, która nie ma nic wspólnego z Drakulą

Niestety średniowieczny zamek w Branie, tak naprawę nie ma wiele wspólnego z hrabią Drakulą. Owszem to ważna budowla obronna w Siedmiogrodzie, która swego czasu również pełniła funkcję królewskiej rezydencji. Jednak prawdopodobny pierwowzór postaci Drakuli – Wład, nigdy tu nawet nie przebywał.

Cała historia hrabiego Drakuli opowiedziana w książce Brama Stokera dzieje się na zamku, wzorowanym na tym z miejscowości Bran. Dlatego tak wielu ludzi uważa, że to właśnie tu jest sławna siedziba krwiożerczego władcy. Sama osoba Włada Palownika, owszem była dość waleczna i okrutna zarazem. Stąd też przydomek Palownik – ponieważ większość swoich ofiar lubił nabijać na pale. Jednak został zapamiętany przez historię jako osoba, która zaprowadziła na terenach Siedmiogrodu ład i porządek. Podobno w tamtych czasach kradzieże i rozboje spadły do zera, pod rządami jego twardej ręki. Jedynie brat Włada, lubił podczas jego nieobecności rozsiewać plotki na temat okrucieństw, których rzekomo miał się dopuścić.

Zamek w Branie - największa atrakcja Rumunii
Zamek w Branie – największa atrakcja Rumunii

Wracając jednak do Zamku w Branie – jest on uważany za posiadłość Drakuli, ze względu na zainteresowanie turystów. Co sprytnie podchwycili Rumuni, którzy chętnie zarabiają na przyjezdnych. W Rumunii można zobaczyć wiele miejsc z którymi rzekomo jest związany hrabia. Cała Transylwania obecnie jest nastawiona na turystykę i czerpie całymi garściami z utrwalonego w popkulturze wizerunku hrabiego-wampira.

Sam Zamek w Branie na pewno jest warty odwiedzenia. Po tym jak się dostał pod zarząd władz komunistycznych, popadł w ruinę. Został odrestaurowany w 1956 roku i od razu udostępniony dla zwiedzających. W zamku od 2011 roku mieści się muzeum historyczne. Jednak w małych pokoikach są to pamiątki po królowej Marii, która tu przebywała, a nie po żadnym wampirze 😉 Zwiedzanie odbywa się na własną rękę, bez przewodnika, ale trzeba przyznać że jak na zamek, to nie jest to wielce rozległa budowla.

Niestety wiele osób uważa te największa atrakcje Rumunii za nic specjalnego.  Oprócz szokująco wysokich cen, jak na ten kraj nie ma tu zbyt wiele do zobaczenia. Do tego w sezonie zamek bywa mocno zatłoczony. Natomiast u jego stóp utworzone zostało targowisko, wszystko w ukłonie do licznie przybywających tu turystów.

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *